Edgar zawisł nad nim, jak zaciekawione dziecko. Wpatrywał się w ekran, który go hipnotyzował od dobrych piętnastu minut. Śledził wzrokiem ruszające się miliony cyferek i literek.
Artem przewijał stronę, trochę znudzony, ale Edgar nie pozwolił mu przestać. Przeszukując policyjne bazy danych wyglądali jak dwójka kryminalistów z tym wyjątkiem, że Edgar sam był policjantem i sam dał dostęp do tej bazy Artemowi.
— Stój. — Edgar zacisnął palce na ramieniu mężczyzny. Paznokcie boleśnie wbiły się w jego skórę. — To on.
— Co? Ten martwy dzieciak?
Edgar przeczytał opis. Powiedział coś do siebie, po czym odsunął się i szybkim krokiem poszedł w kierunku drzwi wyjściowych.
────
[100 słów: Artem otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
[100 słów: Artem otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz