LATO
— Bardzo często myślę, że powinnam — powiedziała Lynn. Zamknęła oczy i skupiła się na oddechu, starając się nie myśleć o tym, że właśnie zwierza się jakiejś obcej dziewczynie. Ale ona, jak się wydawało, nie miała nic przeciwko. Kobieta czuła się bardzo naturalnie, mówiła to, co czuje.
— Ale chyba już niczego nie zmienię w ten sposób. Nigdy już nie cofnę się do tego dnia i nie dowiem się, czy mogłabym coś zrobić.
To brzmiało bardzo ładnie, uspokajająco wręcz, jakby zostało napisane na kredowym papierze jakiejś ulotki, z wizytówką psychiatry pod spodem. Lynn czuła się trochę dziwnie z tymi słowami. jakby nie mogła do końca się z nimi utożsamić. Nie wiedziała, czy może.
— Chyba najbardziej logicznym rozwiązaniem byłoby zachowanie takiego złotego środka między żałobą, jaką jestem mu winna, a życiem dalej. Bo czuję, że powinnam przeżywać te negatywne emocje, nie zapominać Nalina, ale nie wiem, w jakim stopniu mam się dręczyć. I czy nie robię po prostu w ten sposób z siebie ofiary. W końcu to on umarł, nie ja. Wiem, że nadal tu jest w pewnym stopniu, ale nie wiem, czy moja postawa go satysfakcjonuje. Może uważa, że jestem żałosna.
Oj, to zabrzmiało ostro. Nie planowała mówić aż tak długo, ale było trochę za późno na uciekanie, więc po prostu zaśmiała się nerwowo. Śmiech po chwili zamieniał się w kaszel. Ale Arisu nie powiedziała nic, nie odeszła sobie.
Przypuszczała, że rozmówczyni rozumiała ją w pewien sposób - wspomniała również o swoim bracie. Oczywiście, nie wiedziała co się stało. Lynn dość wyraźnie chyba dała do zrozumienia, co stało się z Nalinem - w końcu siedziały na cmentarzu. Czy Arisu chciała również współczucia? Kobieta nie chciała, żeby rozmowa stała się nierównomierna i odczuła, że zignorowała jej emocje. Powiedziała że rozumie. Czemu Lynn nie zrobiła tego samego w odpowiedzi?
— A jak z twoim bratem? Jestem pewna, że nie zrobiłaś nic nie tak, jeśli coś się stało, na pewno nie wynikało z twojej winy.
Idiotycznie ułożone słowa, bardziej żałosna próba skierowania tematu na coś innego po jej żałosnym wyznaniu, którego sama do końca nie zrozumiała.
────
[337 słów: Lynn otrzymuje 3 Punkty Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz