środa, 31 grudnia 2025

Od Dantego do Janusa (list)

15 lat temu

Szkoła wojskowa, 20 grudnia

Magiczny Nadnaturalny?


Tatusiu!



Szanowny ojcze boski i półboski imieniem Janus,

Czy ja piszę list do świętego Mikołaja? Wszyscy piszą, więc ja też pomyślałem, że napiszę. Problem jest tylko taki, drogi Mikołaju, że kazali mi na ciebie mówić Janus. Janusz? Dlaczego? Może jesteś z bieguna południowego a nie północnego?

W tym roku chciałbym dostać

Dowiedziałem się właśnie, że nie jesteś świętym Mikołajem i żebym cię przeprosić. No to przepraszam. Kim jesteś? Czarodziejem? Tutaj wszyscy mówią o jakichś czarodziejach. Jak to w ogóle działa? Jesteś kimś, kogo moja mama pokochała, a potem rozprysnąłeś się w powietrzu? Nie, nie, nie…. czekaj, ja wiem. Ty jesteś clownem!

Nie mogę już wyrwać tego wstępu, więc jak coś to nie czytaj, bo mi znowu ktoś mówi, że to brzmi źle. Okiś?

Moje imię to Dante. D-A-N-T-E. Chciałem przeliterować, bo czasem ktoś powie do mnie Denny albo Denis, a to trochę brzydkie imiona.

Lubię dużo rzeczy. Na przykład lubię śpiewać. Chciałbym być piosenkarką jak Ariana Grande. Tak w sumie to żartuję. Nie lubię nawet Ariany Grande i w sumie nie wiem, co lubię. Mieszkam w tym miejscu od chyba roku? Albo krócej? Nie liczę czasu… znaczy nieeee ja go liczę, ale teraz nie pamiętam.

Dajesz wiarę, że tutaj od trzech dni wszyscy siedzą i piszą listy? Dziwne. Znaczy okeeeej może to są listy do świętego Mikołajaaa. Albo do kogoś tam z rodziny. Albo do czarodzieja, takiego jak ty. Dzieci wierzą tutaj w bajki, to ja też coś napiszę, żeby nie było. Lubię bajki, ale jestem na nie trochę za stary już. No ale niech im będzie.

Jestem D-A-N-T-E i mam TRZYNAŚCIE lat. Mam ileś tam centymetrów wzrostu (mogę podać w stopach, jak wolisz, ale nie podam bo nie pamiętam) i mam rozmiar buta chyba 42 ale nie chce mi się zaglądać pod podeszwę. Lubię kolor różowy. Nie mam braci. a moja mama nooooooooo mama no jest sobie gdzieś tam NIEWAŻNE


Chcesz mi wysłać trochę ciasteczek Reese's? Lubię je. No i nie mogę chyba prosić o za dużo bo nie jesteś świętym Mikołajem. No ale ciasteczka, mniaaam.

Okej teraz posłuchaj. Jeśli jesteś gdzieś tam i dostaniesz ten list, to mnie zaczaruj. Wyczaruj mi brodę, okej? Ale taką długą, do samej ziemi. Wtedy uwierzę, że istniejesz. No a jak nie będę mieć brody za tydzień, to wiem, że to tylko bajeczki. Znaczy wiem, że to bajeczki. No.

Chciałbym też kiedyś mieć kotka albo pieska. Ale nie wiem nie mam ręki do zwierząt. Czasem zapomnę pójść na śniadanie a co dopiero żeby pamiętać o nakarmieniu kota albo psa. Tragedia.

Umiem sztuczki z kartami. Na przykład umiem je bardzo szybko potasować ale na tym się kończy moja magia. Jaka jest twoja magia? Taki mój przyjaciel najlepszy powiedział, że on jest pół… bogiem???????? i że jego ojciec jest ojcem uhhhhh wojny. STRASZNE! Mrozi krew w żyłach. I powiedział, że on czasem może uhhhhhh nakrzyczeć na przeciwnika i go bardzo przestraszyć. Nazywa to okrzykiem wojennym. Dziwna ta szkoła wojskowa. W sensie okej może te dzieci są w szoku, w końcu wyjechały od rodziny i trafiły do tego internatu i muszą się uczyć jak walczyć w staroświecki sposób. Bo tutaj nie ma nawet gnatów. Czaisz. Glock jakiś by się przydał chociaż no bez jaj. A mi każą chodzić W ZBROI co ja ze średniowiecza jestem? I każą mi machać tam mieczem takim serio ostrym. Pokroiłem nim raz pomidora na takie cienkie plasterki.

Jak się pisało zakończenia listów?

Z poważaniem, całuski, buziaczki i uściski rąk,

DANTE nie DENNIS nie DENNY

D-A-N-T-E

ps. ej w sumie jak to spalę to i tak tego nie przeczytasz to chyba nici z mojej brody. chyba że magicznie zobaczysz TO PAMIĘTAJ O MNIE


────
[560 słów: Dante otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia +15 PD]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz