wtorek, 30 grudnia 2025

Od Erin do Hekate (list)

Obóz Herosów, 20 grudnia

Najdroższa matko,

wybacz, jeśli powinnam użyć jakiegoś bardziej formalnego zwrotu, ale, no, pisanie listów bywa trochę… niezręczne? No, nie należę do wylewnych osób. Chyba mam to po Tobie, a może po tacie? Oboje nigdy nie byliście zbyt rozmowni. Zaraz. Znowu piszę tym samym schematem co za poprzednimi razami? Wybacz, nie wiem jak inaczej się do Ciebie odezwać. Jak mija czas, tam w boskiej krainie? Są nikłe szanse, że odpowiesz, ale warto zapytać z grzeczności, tak sądzę. Tu, w obozie, jest całkiem cicho i trochę nudno, jak z resztą każdej zimy. Obozowicze wyjeżdżają zimą do swoich ludzkich rodzin i w ogóle. Ja też niedługo wyjeżdżam do babci. Gdyby nie ona, nie wiedziałabym, że mam boginię za matkę. Całkiem szalone.

Właśnie, chciałabym Ci podziękować. Chyba że to nie ty? Ale fajnie jest myśleć, że byłaś to ty. No bo co innego, chyba nie moje szczęście (rzadko kiedy je posiadam). W każdym razie rok temu również spaliłam ten niezbyt czytelny skrawek papieru dwudziestego grudnia i wspomniałam, że tydzień później mam urodziny. I może brzmi to idiotycznie, ale mam nadzieję, że uratowanie mnie od poślizgnięcia się na przejściu na pieszych i prawdopodobnego złamania jakiejś kości (znowu) to Twoja zasługa. A może się łudzę. Ale fajnie by było. Wiesz, to by znaczyło, że czytasz to, co Twoje dzieci piszą i spalają. A to bardzo miłe. No, a jeśli to nie ty, to i tak pewnie tego nie przeczytasz. Kurde, zaczynam gadać od rzeczy. No, jeżeli rzeczywiście przeglądasz te wypociny, to miło by było, jakbyś znów sprawiła mi nadzieję, przynajmniej ten raz w roku, kiedy się starzeję.

Patrzę na ten list i wydaje się trochę krótki, ale nie wiem co jeszcze dodać. Porażka, naprawdę.

Brzmię, jakbym szukała atencji, ale chyba właśnie tak jest. No bo będąc Półbogiem ciężko nie szukać jej u rodzica. Żaden z Was nie jest szczególnie wylewny, a my działamy po ludzku i fajnie by było mieć jakąś "parental figure". Dlatego tak się staramy, szczególnie podczas Saturnaliów. Ostatnio ciągle widuję obozowiczów pocących się nad kartkami papieru, wyżywających się na nich jak tylko nie podoba im się, co napisali. Boska kara nie marzy się nikomu. Staramy się Was traktować z szacunkiem i utrzymywać kontakt, więc może należy nam się coś za to? W sensie nagroda, nie wpierdol. To już pozostawię Tobie do przemyślenia, bo nie chcę się zbyt narzucać. Już i tak to robię.

Cóż jeszcze mogę powiedzieć, poza życzeniem Ci wesołych Saturnaliów? Chyba nie mam już nic do dodania, więc eee, wesołych Saturnaliów, mamo.

Jedna z wielu twoich dzieciaków,

Erin


────
[409 słów: Erin otrzymuje 4 Punkty Doświadczenia +15 PD]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz