
kaczeklaczek
ostrzeżenia 0 0 0
Informacje podstawowe — San Francisco
Mitologiczny przodek: Merkury (ojciec)
Obozowa przeszłość: Spędziła w Obozie Jupiter pięć lat, należąc do IV Kohorty. Wspomina ten czas całkiem dobrze, ale nie na tyle, aby z chęcią do niego wrócić. Udało jej się poznać tam wiele osób, z którymi dotąd utrzymuje kontakt.
Zajęcie: Studiuje dziennikarstwo, a w wolne dni dorabia w niewielkiej kawiarni jako baristka.
Obozowa przeszłość: Spędziła w Obozie Jupiter pięć lat, należąc do IV Kohorty. Wspomina ten czas całkiem dobrze, ale nie na tyle, aby z chęcią do niego wrócić. Udało jej się poznać tam wiele osób, z którymi dotąd utrzymuje kontakt.
Zajęcie: Studiuje dziennikarstwo, a w wolne dni dorabia w niewielkiej kawiarni jako baristka.
Umiejętności
Siła 35
Inteligencja 50
Zręczność 50
Mądrość 45
Kondycja 55
Charyzma 55
|
Broń: Dzida
Wrodzone: przebiegłość, talent do kradzieży ▸ perswazja ⅔ (przekonywanie do swoich racji bądź kłamstwa) ▸ kradzież 2/2 (szybkie ruchy rąk, nieprzykuwanie uwagi, umiejętne chowanie przedmiotów, zwiększona szybkość podejmowania działań oraz planowania podczas kradzieży) ▸ wyczuwanie mechanizmów 2/2 (możliwość wyczucia mechanizmów, pułapek i struktury zamków, dezaktywowanie pułapek, łamanie kodów i otwieranie zamków) ▸ manipulacja pieniędzmi (odróżnianie prawdziwych pieniędzy od fałszywych, skuteczne przekonywanie ograniczone do problemów z udziałem pieniędzy, większe powodzenie w grach na pieniądze) ▸ bieganie w powietrzu ½ (lewitacja, trwa do dziesięciu minut) ▸ wyjątkowa szybkość ▸ alchemia (znajomość alchemii) |
Fechtunek: 30/60 Walka z tarczą: 20/60 Walka w zbroi: 10/60 Szybkość: 40/60 Taktyka: 30/60 Wiedza o świecie: 30/60 Wiedza o magii: 10/60 Medycyna: 20/60 Sztuka: 10/60 Tworzenie: 10/60 Kłamstwo: 20/60 Wnikliwość: 20/60 Przekonywanie: 20/60 Więź ze zwierzętami: 10/60 |
Charakter
Jeśli zastanawiasz się, czy przypadkiem wpadniesz na nią na mieście — w większości przypadków odpowiedź brzmi „tak”. Kalina nie potrafi wysiedzieć w domu i o ile nie jest akurat w pracy lub na uczelni, prawdopodobnie zwiedza najdziwniejsze zakątki San Francisco. Często wychodzi na spacer, skręcając w przypadkowe uliczki i wsiadając w przypadkowe autobusy, a potem próbuje wrócić, używając jedynie intuicji i pomocy spotkanych akurat ludzi. Dzięki temu poznała przeróżne skróty i nie ma opcji, że w jej towarzystwie się zgubisz.
Jest wiecznie uśmiechnięta, a przy tym tak rozgadana, że niezręczna cisza nie ma przy niej prawa bytu. Uwielbia poznawać nowych ludzi. Dogada się nawet ze starszą panią w autobusie, która wystawiła różaniec w stronę jej kolorowych włosów.
Lubi mówić, ale nigdy nie możesz mieć pewności, że sto procent jej monologu jest prawdą. Między skomplementowaniem ci sznurówek a opowieścią o psie spawaczu, potrafi bez zająknięcia przekonać cię, że jej kot (którego nawet nie ma) sprzedaje statki kosmiczne, a dziadek padł ofiarą defenestracji praskiej. Wyciągnie przy tym od ciebie nazwisko panieńskie matki oraz portfel, który po chwili odda roześmiana. Miejmy nadzieję.
Nie stara się być jednak miła na siłę i nie ma problemu z powiedzeniem komuś wprost tego, co o nim myśli. Często zdarzy się, że powie za dużo, jeszcze zanim zdąży o tym pomyśleć, a potem musi ponosić tego konsekwencje. Ostatnio na przykład między słowami nazwała klienta idiotą, bo nie zauważyła, kiedy jej myśli stały się słowami.
Przez nauczycieli Kalina była opisywana jako zdolne, choć problematyczne dziecko. W podstawówce często wdawała się w bójki i pyskowała nauczycielom, co kończyło się wzywaniem matki dziewczyny do szkoły przynajmniej raz w miesiącu. Nigdy nie czuła się z tego powodu winna. Przecież to nie jej wina, że zapomniała zadania domowego i ukradła koledze zeszyt, nie?
Aparycja
Gdyby jakiś fryzjer zobaczył włosy Kaliny, nie wiedziałby, czy ma załamać się krzywym ścięciem, czy może ich kondycją. Dziewczynie ten nieład jednak nie przeszkadza i dumnie nosi niebieską, względnie ułożoną szopę, o długości byle-nie-dotykającej-ramion. Jeśli nocą nie obcina sobie włosów, to jest duża szansa, że robi kolczyki. Ma septuma, a także kilka dziurek w uszach, które zagoiły się chyba tylko dzięki zasadzie „głupi ma zawsze szczęście”. Jej twarz dopełniają duże, niebieskie oczy, zawsze podkreślone eyelinerem.
Jej postawa pozostawia wiele do życzenia, ale gdy w końcu stanie prosto, mierzy 175 cm wzrostu. Jest szczupła, ale kondycję wyrobioną podczas pobytu w obozie zachowuje chyba jedynie dzięki braku umiejętności usiedzenia w miejscu. Pozostałe mięśnie niedługo odejdą do wspomnień.
Najczęściej ubiera luźne, często przerobione przez siebie ubrania. Ulubione koszulki nosi tak długo, póki nie rozpadają się w rękach — przecież wszystkie dziury i plamy można zamalować lub zaszyć, nie? Nie znosi minimalizmu, więc jej stroje zawsze uzupełnia masa akcesoriów. Kolorowe bransoletki, kilka naszyjników i karabińczyk przy pasku towarzyszą dziewczynie prawie zawsze, tak samo, jak znoszone, ozdobione trampki (które podobno kiedyś były fioletowe). Do tego często ma przy sobie zieloną torbę pełną przypinek, które nieustannie się zmieniają — nie przez jej niezdecydowanie, a przez fakt, że ciągle odpadają.
Ciekawostki
☆Uwielbia motyle i zna mnóstwo ciekawostek na ich temat.
☆Wynajmuje razem z przyjaciółką niewielkie mieszkanie na obrzeżach San Francisco.
☆Miała na głowie już chyba każdy kolor włosów. Od dłuższego czasu trzyma się niebieskiego, ale nie zdziw się, jak z dnia na dzień stanie się ruda.
☆Panicznie boi się pająków, nawet tych najmniejszych.
☆Choruje na łagodną postać hemofilii.
☆Urodziny obchodzi 29.09.
☆Jest uczulona na truskawki.
☆Ma ogromny talent do gubienia rzeczy i znajdowania ich pół roku później tam, gdzie dałaby sobie uciąć rękę, że ich nie zostawiła.
☆Nie przepada za interakcjami z mężczyznami i dużo szybciej traci przy nich cierpliwość niż przy kobietach.
☆Wynajmuje razem z przyjaciółką niewielkie mieszkanie na obrzeżach San Francisco.
☆Miała na głowie już chyba każdy kolor włosów. Od dłuższego czasu trzyma się niebieskiego, ale nie zdziw się, jak z dnia na dzień stanie się ruda.
☆Panicznie boi się pająków, nawet tych najmniejszych.
☆Choruje na łagodną postać hemofilii.
☆Urodziny obchodzi 29.09.
☆Jest uczulona na truskawki.
☆Ma ogromny talent do gubienia rzeczy i znajdowania ich pół roku później tam, gdzie dałaby sobie uciąć rękę, że ich nie zostawiła.
☆Nie przepada za interakcjami z mężczyznami i dużo szybciej traci przy nich cierpliwość niż przy kobietach.
Społeczne
Rodzina:
▸ Ludmila Novák — matka — wychowywała Kalinę do czasu, aż ta nie trafiła do obozu. Chociaż wychowywanie, to raczej za mocne słowo. Kobieta zostawiała córkę ze starszym bratem lub babcią, a sama wychodziła spędzać popołudnia ze znajomymi. Mimo że nigdy nie były blisko, Kalina czasem ją odwiedza.
▸ Jakub Novák — starszy o cztery lata brat Kaliny. Całkiem dobrze się dogadują i, mimo że nigdy nie mieli wspólnych tematów, dziewczyna wie, że może na nim polegać.
▸ Rudolf Novák — ojczym Kaliny. Wyjechał do pracy do Holandii dobre dwadzieścia lat temu i nigdy nie zdawał się tęsknić za domem. Przypomina sobie o istnieniu dzieci raz, może dwa razy w roku i dzwoni, udając zainteresowanego ich życiem. Zainteresowanie jest jednak tak wielkie, że Kalina została nazwana przez niego Kariną, Karoliną, Kamilą oraz Kają, nie wspominając już o pamiętaniu jej wieku.
▸ Ludmila Novák — matka — wychowywała Kalinę do czasu, aż ta nie trafiła do obozu. Chociaż wychowywanie, to raczej za mocne słowo. Kobieta zostawiała córkę ze starszym bratem lub babcią, a sama wychodziła spędzać popołudnia ze znajomymi. Mimo że nigdy nie były blisko, Kalina czasem ją odwiedza.
▸ Jakub Novák — starszy o cztery lata brat Kaliny. Całkiem dobrze się dogadują i, mimo że nigdy nie mieli wspólnych tematów, dziewczyna wie, że może na nim polegać.
▸ Rudolf Novák — ojczym Kaliny. Wyjechał do pracy do Holandii dobre dwadzieścia lat temu i nigdy nie zdawał się tęsknić za domem. Przypomina sobie o istnieniu dzieci raz, może dwa razy w roku i dzwoni, udając zainteresowanego ich życiem. Zainteresowanie jest jednak tak wielkie, że Kalina została nazwana przez niego Kariną, Karoliną, Kamilą oraz Kają, nie wspominając już o pamiętaniu jej wieku.
Odautorsko
W razie odejścia: Niech umrze jakoś głupio
Wizerunek: @aleeoure
Źródło cytatu: Musical „1989”, piosenka „Debata”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz